Egipt+Jordania Triada 2010 7+7
| ~Anhel | 28-02-2010, 19:14 #1 |
|
W tym roku po kilku latach zdecydowałem po raz drugi odwiedzić Egipt, ale ostatnio lubię imprezy łączone 7+7, podczas których można dokładnie zobaczyć zupełnie obcy kraj i zwiedzić jego największe skarby. Byłem z Triadą na takiej imprezie w Portugalii i wszystko wyszło OK, jestem do dziś zadowolony i chylę czoła przed wiedzą naszej przewodniczki (oraz umiejętnościami organizacyjnymi) Byłem też z Itaką na Sri Lance na 16 dni 8+7 buło super. Więc tą razą padło na Egipt, który już zwiedzałem- a to z uwagi na pogodę i warunki akwaidalne :-) a żeby wynieść z wyprawy jakieś wartości duchowo estetyczne :-)zdecydowałem o połączeniu wypoczynku ze zwiedzaniem i dlatego Jordania (Jordania z podobno przeniesamowitą Petrą!). W związku z tym szukam informacji od osób, które tam były lub się wybierają wcześniej niż ja, jak przebiega tegoroczna impreza, czy jest OK. a dla zainteresowanych jak było w 2007- odsyłam do linku: http://forum.gaze...powiem_i_przynu.html warto poczytać- to okraszona humorem skarbnica wiedzy, a zarazem sprawozdanie z analogicznej wyprawy z Triadą. Ogólnie fajnie, tylko ten Regina Hotel mógłby się zmienić, bo przynosi hańbę innym Hotelom :-) Aha! pobyt mam w Tabie (druga połowa- a właściwie ostatni tydzień czerwca) bo może zrobie jakiś fakultet z Palestyni i Izraela. Pozdrawiam i czekam na wieści:-) |
| Cytuj | |
| ~sylber | 04-03-2010, 20:45 #2 |
|
Też wybieram się do Egiptu z opcją 7+7 Jordania do zwiedzania! Nie mogę się doczekać. W Egipcie nie byłam nigdy i bardzo jestem ciekawa tego kawałku Afryki. |
| Cytuj | |
| ~gość | 05-03-2010, 21:26 #3 |
|
Ja byłem we wrześniu'09 na takiej wyprawie z Triadą. Hotele OK, Przewodnik b.dobry. Ogólnie super. Polecam, bo wiele fajnych wrażeń i ciekawych miejsc ta wyprawa może zapewnić. Wszystko zależy też od samych ludzi. Bo jak grupa się nie zgra i każdy sobie rzepkę skrobie, to jest mniej więcej nudnawo. Ale to raczej rzadkość:-) |
| Cytuj | |
| ~asasin | 06-03-2010, 22:46 #4 |
|
My lecimy 16 czerwca'10 na objazdówkę po Jordanii z pobytem w Tabie. Biuro podróży Triada. Znajomi byli rok temu i mówią, że jest OK. Ważne by przewodnik był dobry, wszystko inne jest w porządku, a sama Jordania- cud miód palce lizać, no i Egipskie klimaty też :-) Mam nadzieję na niezapomniane wrażenia z Petry, chciałbym też zobaczyć opiewane Wadi Rum i "pochodzić" po Morzu Martwym. W Tabie obowiązkowo snorkling i możliwe, że jednodniowy wypad do Izraela. Ważne w Tabie by wziąć sobie jednak All w hotelu, bo tam nie ma podobno sklepów, poza tym na Allu sa drinki- rzecz nieodzowna, gdy chcemy uniknąć słynnej Klątwy Faraona (tylko którego? tylu ich było....) Można też zabrać z domu nifuroksazyd, smektę i stoperan - tyle, że stoperanu nie poleciłbym paniom dbającym o linie, bo skutecznie zatyka na dobre dwa dni :-(!)Tak czy owak nazwa - KLĄTWA- jak z powieści Agathy Christie, a nie jak w Turcji - tam znana pod inną nazwą ta sama przypadłość w skrócie TRST (Tylny Rechot StaregoTurka) - wolę tajemniczą klątwę, ale mam nadzieję się przed nią uchronić. Ostatnim razem się udało, za to w Turcji przez jeden dzień miałem ten ich "rechot". Do Egiptu obowiązkowo trzeba zabrać olejek 30-50 faktorów- bo spali na ból ruchu wszelakiego z oddychaniem włącznie. Jak byłem kiedyś w Hurghadzie pod koniec marca- to taki sobie wziąłem i potem wszyscy CZERWONI go ode mnie pożyczali. Tam nie ma co się silić na opaleniznę, ona i tak się zrobi, a lepiej cieszyć się wakacjami, niż leżeć w pokoju z bólem i pieczeniem. co jeszcze - rurkę i maskę można kupić w Polsce, tylko po co? u nas ceny za ten nijakiej klasy "osprzęt" są dziwacznie wysokie!!!! od 100 do 200 zł. za kawałek lichego plastiku. W Egipcie można to kupić za 10-15 dolców. a nadbagażu ni ma :-) podczas snorklowania należy dbać, by nie naruszyć delikatnego ekosystemu, dlatego nie wolno zaczepiać rybek, np. takich rekinów, choćby wydały nam się niewinne i milutkie - dla przestrogi proszę: [www.601100100.pl] dla tych co nie pojęli, to tak jak niedźwiedź w Tatrach - tez milusi, ale tylko z daleka. Spokojnie. Pływać można a nawet trzeba. Bo koralowce są cudne i przyćmiewają nawet egipskie piramidy, a wspomnienia zostają piekne. |
| Cytuj | |
| 11-03-2010, 14:37 #5 | |
| Witam, ja również wybieram sięz Triadą Egipt+Jordania ale lecimy 21 lipca >Pobyt mamy w Tabie, martwi mnie tylko czy nie będziemy przekraczać granicy z Izraelem,ponieważ mam w paszporcie wizę syryjską/ale w biurze triady zapewniają że granicę przekraczamy promem i nie będziemy na teryterium Izraela, gybyś mial jakieś informację to proszę wiadomość | |
| Cytuj | |
| ~gość | 12-03-2010, 07:41 #6 |
|
Ja jadę na wycieczkę z Triadą Egipt + Jordania ale dopiero 4 sierpnia. Również mam wizę syryjską. Nie chcę ryzykować i postanowiłam zmienić paszport. w Triadzie powiedzieli, że mimio promu mogą się czepiać. Przeuszczą ale może być nieprzyjemna długa rozmowa przy której nie ma piolota i trzeba sobie radzić samemu |
| Cytuj | |
| ~irena | 15-03-2010, 07:42 #7 |
|
muszę przyznać że jednak ich inforamcje są nie dokońca wiarygodne bo ja rozmawiałam z działem który zajmuje się ofertą egipt+jordania i powiedzieli że nie ma problemu a i w katalogu nie ma infomrmacji? bo u mnie tak się składa że w tamtym roku zmieniałam paszport ze względu na to że stracił termin ważności |
| Cytuj | |
| ~irena | 15-03-2010, 13:58 #8 |
|
Jeśeli byłeś w ubiegłym roku to proszę napisz czy nie było problemu z przekroczeniem granicy , a wybieram się w lipcu ale mam wizę syryjską wiem że płynie się promemna forum czytałam że są jednak jakieś kłopoty proszę o poradę |
| Cytuj | |
| ~asasin | 21-03-2010, 16:27 #9 |
|
dla zainteresowanych - w sobotę 27 marca 2010 na Travel Channel od 9-j do 11-j będzie wszystko o Jordanii i Egipcie :-) http://tv.wp.pl/index.html |
| Cytuj | |
| ~ola | 25-05-2010, 07:50 #10 |
|
to jak wrócicie to dajcie znac jak było i czy warto tam jechać. Ja jadę 15 września czy ktoś też się wybiera w tym terminie? |
| Cytuj | |
| ~andrzej | 26-05-2010, 09:52 #11 |
|
Witam Widzę,że ktoś również wybiera się na wycieczke z pobytem, czyli7+7, Egipt -Jordania.My lecimy z Gdańska 16.06.2010r.Objazdówka w pierwszym terminie.Z Triadą byłem już w sezonie 2009r. Turcja - Syria i było super .Mam nadzieje,że i tym razem bedziemy zadowoleni.Co do częsci pobytowej to mamy hotel Sonesta Beach Resort-Taba.Jeżeli ktoś chciałby nawiązać kontakt lub ma pytanka to pdaje maila logos11@op.pl- Pozdrawiam Andrzej |
| Cytuj | |
| ~wojto2000 | 13-06-2010, 20:20 #12 |
|
Witam serdecznie, równiez wybieram sie z Triada w tamte tereny, mam pytanie do osób wiedzących cos o pustyni Wadi Rum, a zwłaszcza o przygotowaniach obowia:) |
| Cytuj | |
| ~Asasin | 13-06-2010, 21:13 #13 |
|
na pustynie najlepsze będą sandały |
| Cytuj | |
| ~Asasin | 03-07-2010, 20:11 #14 |
|
Witam, trzy dni minęły odkąd wróciłem organizowanej przez Triadę wycieczki 7 + 7 Jordania i Egipt. Cofnijmy się do 16 czerwca... Wylot miałem z Katowic ok. 17.40- wszystko sprawnie przebiegło (linie Air Italia Polska - uwaga w samolocie można jedynie NABYĆ coś do jedzenia- cena jednej bułki 12 zł). Na miejscu byliśmy ok. 23-j bo trzeba dodać jedną godzinę z uwagi na zmianę strefy czasowej. Na miejscu- tj. w Sharm. Jeżeli nie zamierzało się zwiedzać Egiptu, nie trzeba było nabywać wizy :-) Zlotniska osoby jadące w pierwszej kolejności na objazdówkę po Jordani w tym ja wsiadały do autokarów do Nuweiby. Kierowca autokaru- Egipcjanin przywitał nas bardzo dziwnie, bo za każdą walizkę żądał bakszyszu- od 1 do 5 USD. Było póżno i niektóre osoby dla świętego spokoju dały mu za tę niezwykłą usługę jaką było włóżenie walizki do luku bagażowego, do którego - uwaga- samemu walizki włożyć nie było wolno.Ja dałęm mu dolara. Do Nuweiby zajechaliśmy o 4-j nad ranem. Na miejscy zastaliśmy dosyć skromny hotelik złożony z bungalowów (taki hostel bardziej) położony za to przy pięknej plaży. Tam mieliśmy przeczekać do ok. 11-j kiedy czekała nas podróż do Taby, skąd już wodolotem mieliśmy przeprawić się do Jordanii. Tu miła też niespodzianka, okazało się że naszym przewodnikiem - pilotem ma być Krzysztof. Ten sam, o którym rozpisywano się w 2007. Miałem cichą nadzieję, że trafimy na dobrego pilota a trafiliśmy na prawdziwą skarbnicę wiedzy. Rano po skromnym niestety śniadaniu powędrowaliśmy na plażę. Wszyscy tam powoli zaczynaliśmy się zaprzyjaźniać. Trafiłem na świetną grupę osób. Przy okazji dowiedziałęm się, że osoby lecące z Krakowa były już w Nuweibie cały dzień wcześniej, do tego dostały od Triady torby plażowe i poczęstunek w samolocie. Dziwne.. Czemu tak? Czemu nie wszyscy? Ale do rzeczy. Bungalowy były co tu ukrywać- obskurne. Poza tymi w pierwszym rzędzie, które odrestaurowano, ale o tym przekonałem się dopiero po objazdówce, bo wtedy też nas na jedną noc zatrzymano w Nuweibie zanim wszyscy zostali przetransportowani na pobyt. cdn |
| Cytuj | |
| ~Asasin | 03-07-2010, 20:45 #15 |
|
W dniu następnym pojechaliśmy malowniczą trasą do Taby. Widoki są niesamowite. Pustynia bardziej kolorowa niż możnaby przypuszczać. Skały masywu Synaj są imponujące i w zasadzie zajmują cały półwysem schodząc często do samego turkusowego i usianego rafami morza. W Tabie wsiedliśmy na wodolot i szybko dotarliśmy do Jordanii (40min) Hotele na części objazdowej miały być 2-3 gwiazdkowe, ale w Jordanii jest dobry standard, więc pokoje były bardzo dobrze urządzone, nie to co w Egipcie. Jordania jest fascynującym krajem, będącym również Ziemią Świętą. Nie będę się rozpisywać na temat poszczególnych punktów programu, by nie zdradzać atrakcji. Powiem natomisat, że warto tam jechać. Ludzie śa uprzejmi, kraj przepiękny. Wiele zabytków rzymskich i nie tylko. Ciekawa historia i kultura. POLECAM! Pilot zorganizował wszystko sprawnie i naprawdę przekazał nam całą swoją wiedzę na temat Jordanii. Co warto wiedzieć: - należy używać dobrego kremu do opalania- min. 30 - wodę mineralną można nabywać w minimarketach, wychodzi 36 piastrów za 1,5 litra (waluta Dinar Jordański- JD- mocniejsza od USD==> 10 USD = 7 JD). - należy piś colę, w krajach arabskich i nie tylko z uwagi na inną florę i różne bakterie tudzież pasozyty jakie można przypadkiem łapnąć- cola uśmierca je na amen :-) - do Morza Martwego lepiej wziąć gorszy strój kąpieloway, bo A) bęedzicie smarować się błotem, które musi na Was trochę podeschnąć, B) będziecie potem unosić się na bardzo słonej wodzie, która wszystko barwi na żółtopomarańczowo i ciężko to domyć; frajda za to jest przednia:-) Triada zapewniła nam 5- godzinny pobyt w luskusowym 5- gwiazdkowym hotelu nad samym MOrzem Martwym z 3 basenami i prywatnym dostępem do plaży. UWAGA- zamiast smarować się błotkiem z kadzi, lepiej przejść wzdł€ż brzegu parę kroków w lewo i tam będzie czyściutkie błotko w czyściutkiej wodzie, bo tam gdzie wszyscy wchodzą woda jest kompletnie nieprzejrzysta wskutek unosdzącego się błotka; na słynne błotko natknąłem saię dopiero po jakimś czasie, bo najpierw użyłem tego z kadzi; potem z ciekawości poszedłem wzdłuż plaży w lewo i tam myśląc że to skała nagle zapadłem się po kolana właśnie w tym dobroczynnym błocie :-)Woda też tam była czyściutka i odsłaniała na dnie przepiękne barwne kamienie, a przy brzegu krystalizowały się róże soli. -Petra- najlepiej założyć sandały- klapki będą absolutnie niepraktyczne, pełne buty są za ciepłe. Do Petry trzeba wziąc co najmniej 2 litry wody na osobę. Nie podobało mi się tylko jedno. Triada w ramach tehj wycieczki fakultatywnej zapewniła nam dodatjkową atrakcję jaką była (by) przejażdzka konna z powrotem, po zwiedzaniu. Koszt 29 JD- czyli 41 USD i niestety nikt nie skorzystał z tego, bo arabowie, którzy zajmowali się końmi, chcieli jeszcze bakszyszu- 10USD! choć miało się ticket. Trudno. Szkoda tylko tych 40 dolarów. - Wadi Rum- była zorganizowana po Petrze...byliśmy padnęci zwiedzaniem Petry, ale warto było. Wszyscy ożywili się. Jazda Jeepami przez malowniczą czerwoną pyustynie była ekscytująca! Piasek na prawdę czerwony- odradzam więc jesnego obuwia. Zatrzymywaliśmy się na postoje w ciekawych miejscach. Wspinaliśmy się po wydmie, co niektórzy boso! Super zabawa! i ta wszechogarniająca cisza... pyustynia usiana pionowymi niemal skałami na 200-300 metrów! więcej nie zdradzę i gorąco polecam. Potem to już pobyt. Ja w Tabie w Sol y Mar. Hotel na p[ierwszy rzut oka wydaje się nijaki, ale zyskuje z czasem. Wyśmienite jedzenie i piękne baseny, dużo zieleni. Pokoje oceniam jednak na polskie 2,5 gwiazdki. Plaża prywatna choć oddalona o jakieś 3 minuty od hotelu. Na plaży trzeba przejść w lewo i od razu widać rafę, która ciągnie się potem kilometrami- polecam przejść dwie zatoki dalej, bo w trzeciej są żołnierze, którzy nieprzepuszczają dalej. Itam wchodzić do morza a potem wzdł€ż rafy płynąć do plaży hotelowej- zajmuje to ponad godzinę i rafa jest ładna, niezdeptana:-) Życzę udanych wakacji. |
| Cytuj |



